Cena, którą widzisz w ofercie, to nie cena rejsu. To wpisowe. Pokazuję cały rachunek z jednego tygodnia na Morzu Egejskim: co zapłaciłam przed wypłynięciem, co doszło na pokładzie i o czym nikt mi nie powiedział, zanim zeszłam na ląd w Grecji.
- Cena z oferty: 1 739 € za dwie osoby i siedem nocy
- Opłata serwisowa, czyli napiwki, których się nie daje
- Grecki podatek, o którym dowiedziałam się na pokładzie
- 380 złotych za jedną noc internetu
- Czego nie ma w cenie rejsu
- Taksówka zamiast wycieczki ze statku
- Ile to wyszło razem
- Pytania, które dostaję najczęściej
Cena z oferty: 1 739 € za dwie osoby i siedem nocy
Taka była oferta, którą dostaliśmy w sierpniu 2024 na rejs we wrześniu. Kabina zewnętrzna z balkonem, w kategorii gwarantowanej, a to znaczy, że numeru kabiny nie wybiera się przy rezerwacji. Dostajesz balkon, nie dostajesz pokładu i położenia. Ja się na to zgadzam, bo różnica w cenie jest realna, a widok z balkonu nie zależy od numeru.
Dla porównania: pięć tygodni po moim pierwszym rejsie w 2019 dostaliśmy ofertę na tydzień na Costa Victoria w kabinie wewnętrznej gwarantowanej, 725 € od osoby. Mówię wprost: to oferta, nie rachunek, bo tamtego rejsu nie kupiliśmy. Ale pokazuje, ile dopłaca się za okno, przez które widać morze.
Opłata serwisowa, czyli napiwki, których się nie daje
Pierwsza pozycja, która Cię zaskoczy przy pierwszym rejsie. Na Coście opłata serwisowa nie jest napiwkiem, który dajesz albo nie dajesz. Schodzi z konta pokładowego automatycznie, codziennie, i wynosi 11 € od dorosłej osoby za każdą noc.
Dwie osoby, siedem nocy: 154 €. Przy rejsie dziesięcionocnym po fiordach ta sama stawka daje 220 €. Nie ma tego w cenie z oferty i nie ma na żadnej grafice promocyjnej.
Jak to sprawdzić u siebie: w aplikacji armatora wchodzisz w konto pokładowe pierwszego dnia i patrzysz, co dochodzi po pierwszej nocy. Pozycja nazywa się zwykle hotel service charge. Jeśli widzisz ją raz, zobaczysz ją codziennie.
Grecki podatek, o którym dowiedziałam się na pokładzie
To jest najświeższa rzecz na całym rachunku i tej jeszcze pół roku temu nie było. Od 2025 roku Grecja pobiera od pasażerów statków wycieczkowych podatek turystyczny: od 3 do 20 € od osoby, zależnie od portu. Płacisz go tylko wtedy, gdy schodzisz na ląd. Bez różnicy, czy wycieczką armatora, czy na własną rękę. Doliczany jest bezpośrednio do konta pokładowego.
Ominąć go da się tylko w jeden sposób: zostać na statku. Czyli w praktyce wcale, bo nikt nie płynie do Santorini, żeby patrzeć na nie z relingu. Doliczaj go do każdego portu, w którym planujesz zejść.
380 złotych za jedną noc internetu
Na statku zawsze włączam tryb samolotowy. Zawsze. A potem telefon rozładował się do zera jeszcze na morzu, sam się włączył przy ładowaniu i tryb samolotowy zniknął razem z baterią.
Jedna noc, dwa telefony, dwa doładowania transmisji po 190 zł. Razem 380 zł za dane, z których nikt nie korzystał, bo oboje spaliśmy.
Dlatego o internecie myślę dziś jak o pozycji w budżecie, nie jak o dodatku. Pakiet kupujesz na każde urządzenie osobno, a wariantów jest kilka: sam dostęp do mediów społecznościowych, same komunikatory albo wszystko. Na Costa Diademie, jesień 2026, pakiet kosztował 180 € za jedno urządzenie, więc przy dwóch telefonach to pozycja, którą planuje się razem z kabiną, a nie dokupuje odruchowo pierwszego dnia.
Można go kupić wcześniej: przy rezerwacji rejsu albo zanim wejdziesz na statek. To samo miejsce w budżecie, mniej nerwów pierwszego dnia.
Czego nie ma w cenie rejsu
Rejs bywa nazywany all inclusive i w jednej rzeczy to prawda: jedzenie w głównej restauracji i w bufecie masz w cenie, przez całą dobę. Reszty nie masz. To te pozycje robią różnicę między ceną z folderu a tym, co zobaczysz na koncie pokładowym.
- Opłata serwisowa – 11 € od osoby za noc, pozycja wyżej.
- Napoje – te podawane przy posiłkach masz w cenie, za resztę płacisz osobno, według cennika na pokładzie. Pakiet napojów kupuje się oddzielnie i przy dwóch drinkach dziennie wychodzi taniej niż płacenie za każdy.
- Wycieczki ze statku – osobny cennik, osobna rezerwacja.
- Internet – pakiet na każde urządzenie, do kupienia przy rezerwacji, przed wejściem na statek albo na pokładzie.
- Dojazd do portu – do Pireusu jechaliśmy autem, więc nie było biletów lotniczych, ale były paliwo, autostrady i parking.
- Podatki w portach – jak grecki wyżej.
Taksówka zamiast wycieczki ze statku
Mój stały patent i jedyna pozycja z innego rejsu, bo tam mam na nią twarde liczby: Costa Fortuna, Maroko, maj 2025. Zamiast wycieczki z pokładu wzięliśmy taksówkę na cały dzień postoju.
| Gdzie | Ile | Co to było |
|---|---|---|
| Casablanca | 60 € | objazd po mieście, ten sam kierowca przez oba dni |
| Rabat | 180 € | 90 km w jedną stronę, stolica i pałac |
| Razem | 240 € | dwa pełne dni, jedna taksówka |
Kierowca sam robił nam zdjęcia i wjechał tam, gdzie, jak twierdził, autokary nie wjeżdżają. Nie twierdzę, że tak jest zawsze taniej: przy jednej osobie rachunek wygląda inaczej niż przy dwóch, a w niektórych portach wycieczka armatora jest jedyną rozsądną opcją, bo port leży daleko od miasta.
Ile to wyszło razem
| Pozycja | Kwota |
|---|---|
| Kabina z balkonem, 7 nocy, 2 osoby | 1 739 € |
| Opłata serwisowa, 11 € × 2 osoby × 7 nocy | 154 € |
| Grecki podatek turystyczny, zejścia na ląd | 3–20 € za osobę za port |
| Pewne pozycje razem | 1 893 € |
To jest 946,50 € od osoby za tydzień z balkonem, zamiast 869,50 € z oferty. Różnica to 77 € na osobę, których nie było na żadnej grafice.
Do tego dochodzi to, czego u siebie nie policzę za Ciebie: napoje, wycieczki, internet i dojazd. U nas dojazd był autem, a napojów na tym rejsie nie kupowaliśmy w pakiecie, więc nie wpisuję tu kwot, których nie mam na rachunku. Nie zgaduję przy pieniądzach.
Bez takiej listy pierwszy rejs potrafi wyjść o kilkaset euro drożej, niż planowałaś, i nie dlatego, że ktoś Cię oszukał, tylko dlatego, że połowa pozycji dochodzi dopiero na pokładzie, kiedy nie masz już jak z nich zrezygnować.
Rachunek, który liczę za każdym razem
Trzy kroki, w tej kolejności. Tyle wystarczy, żeby wiedzieć, czy stać Cię na ten rejs, zanim klikniesz rezerwację.
- Cena kabiny z oferty – za dwie osoby, za cały rejs, nie za dobę.
- Opłata serwisowa – liczba nocy razy liczba dorosłych razy stawka armatora. Na Coście 11 €.
- Brzeg – rezerwa na podatki w portach, wyjścia na miasto i internet. Nie musi być dokładna, musi istnieć.
Po tych trzech krokach przestajesz być osobą, która „kiedyś może popłynie", i stajesz się osobą, która ma swój rejs policzony. To jest cała różnica, i ona dzieje się na kartce, nie na pokładzie.
Pytania, które dostaję najczęściej
Czy rejs to all inclusive?
W części z jedzeniem tak. W napojach, wycieczkach i internecie nie. Najbliżej all inclusive jesteś z pakietem napojów i bez wycieczek z pokładu.
Czy napiwki są obowiązkowe?
Na Coście opłata serwisowa schodzi z karty automatycznie, więc w praktyce tak. 11 € od dorosłej osoby za noc.
Ile trzeba mieć na pierwszy rejs?
Policz cenę kabiny, dodaj opłatę serwisową, doliczyć trzeba dojazd i rezerwę na brzeg. Przy tygodniu z balkonem wychodzi mniej, niż wychodziło mi na niektórych wyjazdach lądowych, i to jest ta liczba, przy której ludzie w komentarzach przestają pisać „kiedyś może".
Czy da się taniej?
Da się. Kabina wewnętrzna zamiast balkonu, rejs w niższym sezonie, własny dojazd, zero wycieczek z pokładu. Pierwszy raz płynęłam w kabinie wewnętrznej z czwórką osób i mówię szczerze: raz wystarczyło. Od tamtej pory zawsze balkon, bo to on robi różnicę na siedem dni.
Policz swój rejs
Mam kalkulator, który liczy te trzy kroki po kolei: kabinę, opłatę serwisową, napoje i dojazd. Wpisujesz swoje liczby i widzisz pełny rachunek, nie cenę z folderu.
Znasz kogoś, kto mówi, że rejs jest dla bogatych? Wyślij mu ten tekst. Jedna strona z rachunkiem robi tu więcej niż godzina tłumaczenia. Jeśli dopiero zbierasz się do pierwszego rejsu, mam dla Ciebie bezpłatny poradnik o tym, co sprawdzić, zanim cokolwiek zarezerwujesz.
Ewelina Koźlik. Pokazuję, ile naprawdę kosztuje rejs i jak wejść na pierwszy. Wszystkie liczby w tym tekście pochodzą z moich rachunków i ofert, z podanym statkiem i datą. O mnie
Cena z oferty: 1 739 € za dwie osoby i siedem nocy
Opłata serwisowa, czyli napiwki, których się nie daje
380 złotych za jedną noc internetu
Czego nie ma w cenie rejsu
Taksówka zamiast wycieczki ze statku
Ile to wyszło razem
Pytania, które dostaję najczęściej